O zdrowiu psychicznym, empatii i odpowiedzialności za drugiego człowieka
10 października przypada Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. To okazja, by przypomnieć, jak ważne są nasze emocje, samopoczucie, poczucie bezpieczeństwa i umiejętność radzenia sobie z trudnościami. Warto jednak spojrzeć na zdrowie psychiczne również z innej perspektywy – zastanowić się nie tylko nad tym, jak sami się czujemy, ale także nad tym, jak nasze zachowanie wpływa na innych ludzi.
Bo zdrowie psychiczne nie istnieje w oderwaniu od relacji. Sposób, w jaki traktujemy innych, może wzmacniać ich poczucie bezpieczeństwa, przynależności i własnej wartości. Może też stać się źródłem cierpienia, lęku i osamotnienia.
Jedno dziecko, różne zachowania
Dziecko może być uprzejme wobec nauczycieli, pomocne w domu, serdeczne dla rodziców i lubiane przez kolegów. Jednocześnie może uczestniczyć w wyśmiewaniu innego ucznia, rozpowszechniać obraźliwe komentarze, wykluczać kogoś z grupy lub zamieszczać krzywdzące wiadomości w Internecie.
Jak to możliwe?
Zachowanie człowieka zależy między innymi od sytuacji, relacji z innymi i zasad obowiązujących w danej grupie. Szczególnie w okresie dorastania bardzo silna może być potrzeba akceptacji rówieśników. Czasami chęć przynależności okazuje się silniejsza niż gotowość do przeciwstawienia się zachowaniom, które młody człowiek sam uważa za niewłaściwe.
Nie oznacza to, że każde dziecko zachowujące się inaczej w domu i wśród kolegów prowadzi „podwójne życie”. Dorastanie wiąże się z potrzebą prywatności, samodzielności i budowania własnej tożsamości.
Problem pojawia się wtedy, gdy młody człowiek zaczyna stosować wobec innych odmienne standardy moralne w zależności od tego, kto patrzy, kto ocenia i jakie zachowanie zapewni mu uznanie grupy.
„Przecież to tylko żarty…”
Przemoc nie zawsze zaczyna się od uderzenia czy otwartej groźby. Czasami zaczyna się od komentarza, który wywołuje śmiech. Od przezwiska, które przyjmuje się w grupie. Od zdjęcia przesłanego bez zgody. Od wiadomości, którą kolejna osoba udostępnia innym. Od wykluczenia kogoś ze wspólnej aktywności tylko po to, by poczuł się niechciany.
Z czasem takie zachowania mogą stać się częścią codzienności grupy.
Pojawiają się wtedy usprawiedliwienia:
„Przecież wszyscy tak robią”.
„To tylko żart”.
„Sama się prosiła”.
„Niech się nauczy dystansu”.
„To nasza prywatna rozmowa”.
„Ja nic nie zrobiłem, tylko się śmiałem”.
Każde z tych zdań może służyć pomniejszaniu znaczenia krzywdy albo odsuwaniu od siebie odpowiedzialności.
To, że coś rozśmiesza grupę, nie oznacza, że jest zabawne dla osoby, której dotyczy.
A fakt, że obraźliwe słowa padają w prywatnej rozmowie, nie sprawia, że przestają być krzywdzące.
Czy można być dobrym kolegą i jednocześnie krzywdzić innych?
Można zachowywać się życzliwie wobec jednych osób, a bardzo źle wobec innych. Ludzie nie zawsze postępują zgodnie z wartościami, które deklarują.
W psychologii opisuje się mechanizmy pozwalające usprawiedliwiać własne niewłaściwe zachowanie. Możemy przekonywać samych siebie, że ktoś zasłużył na złe traktowanie, że nasza rola była niewielka albo że skoro inni postępują podobnie, nie ponosimy indywidualnej odpowiedzialności.
Jeżeli takie sposoby myślenia utrwalają się, młodemu człowiekowi może być coraz trudniej dostrzegać konsekwencje własnych działań i przyjmować odpowiedzialność za wyrządzoną krzywdę.
Nie oznacza to, że dziecko, które zachowało się niewłaściwie, jest „złym człowiekiem” ani że jego przyszłość została przesądzona.
Oznacza to jednak, że krzywdzących zachowań nie wolno bagatelizować. Trzeba je zatrzymywać, wyjaśniać i pomagać młodym ludziom uczyć się innych sposobów funkcjonowania.
Świadek też ma znaczenie
W sytuacjach przemocy rówieśniczej istotną rolę odgrywają nie tylko osoby bezpośrednio uczestniczące w krzywdzeniu. Znaczenie ma również zachowanie świadków. Śmiech, zachęcanie, przesyłanie dalej obraźliwych treści czy publiczne popieranie sprawcy mogą wzmacniać przemoc.
Z kolei odmowa uczestnictwa, wsparcie osoby poszkodowanej i poinformowanie zaufanego dorosłego mogą pomóc ją zatrzymać.
Nie oczekujemy od dzieci, że będą samodzielnie rozwiązywać niebezpieczne sytuacje albo narażać własne bezpieczeństwo.
Chcemy natomiast, aby wiedziały, że zwrócenie się po pomoc w sytuacji przemocy nie jest donoszeniem, lecz odpowiedzialnym działaniem.
Drodzy Rodzice: czy znamy świat naszych dzieci?
Rodzice zazwyczaj znają swoje dzieci przede wszystkim z codziennych sytuacji domowych. Wiedzą, jak reagują na trudności, jak okazują emocje, jak odnoszą się do najbliższych.
Nie zawsze jednak wiedzą, jak funkcjonują w grupie rówieśniczej.
Nie chodzi o to, by zakładać, że dziecko coś ukrywa, ani o naruszanie jego prywatności bez uzasadnionej potrzeby. Chodzi o zainteresowanie jego światem. Warto rozmawiać nie tylko o tym, czy dziecko jest lubiane, ale również o tym, jak samo traktuje innych. Czy potrafi przeciwstawić się wyśmiewaniu? Czy uczestniczy w internetowych rozmowach, które kogoś poniżają? Jak reaguje, kiedy koledzy kogoś odrzucają? Czy rozumie, że słowa wypowiadane w Internecie mogą mieć bardzo realne konsekwencje?
Ważne jest również to, jak reagujemy, gdy dowiadujemy się, że nasze dziecko zachowało się niewłaściwie.
Naturalnym odruchem może być zaprzeczanie, tłumaczenie jego zachowania lub szukanie winy po stronie innych. Jednak ochrona dziecka nie polega na chronieniu go przed każdą konsekwencją własnych działań. Polega także na pomaganiu mu w przyjmowaniu odpowiedzialności, naprawianiu szkód i uczeniu się postępowania, które nie krzywdzi innych.
Zdrowie psychiczne jest również naszą wspólną odpowiedzialnością
Dzieci potrzebują prawa do błędów, możliwości zmiany i dorosłych, którzy nie przekreślają ich z powodu niewłaściwego zachowania. Jednocześnie potrzebują jasnych granic. Że nie można budować własnego poczucia wartości kosztem poniżania innych. Że nie można usprawiedliwiać przemocy popularnością, żartem, konfliktem czy potrzebą akceptacji grupy.
W Światowym Dniu Zdrowia Psychicznego zachęcamy więc do refleksji nad pytaniami:
Czy potrafię okazywać szacunek również osobom, których nie lubię?
Czy moje zachowanie w Internecie jest zgodne z wartościami, które deklaruję?
Czy umiem przyznać się do błędu i wziąć odpowiedzialność za swoje działania?
Czy potrafię zauważyć, że ktoś obok mnie cierpi, nawet jeśli inni się z niego śmieją?
Czy jestem osobą, przy której inni mogą czuć się bezpiecznie?
Bo troska o zdrowie psychiczne nie kończy się na dbaniu o siebie. Obejmuje również odpowiedzialność za to, jaki świat tworzymy dla ludzi wokół nas.
Nie musisz lubić wszystkich. Ale każdy człowiek zasługuje na szacunek i bezpieczeństwo.
Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego, 10 października 2026 roku
Dyrekcja i Zespół Specjalistów Szkoły Podstawowej w Modlnej
